Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » Grodziska Kujawsko-Pomorskie » Wenecja Grodzisko - Obserwatorium




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Pietrowice Wielkie. Stonehenge pod Raciborzem

Też mamy budowle podobne do słynnego Stonehenge i do tego znacznie starsze. Właśnie zaczynają się badania jednej z nich – gigantycznego rondla z Pietrowic Wielkich.

Czy były to miejsca święte, do których zwykli śmiertelnicy nie mieli prawa wstępu? Czy kapłani odprawiali tam ceremonie religijne? A może prowadzili z ich wnętrza obserwacje astronomiczne? Czy potężne obiekty na planie zbliżonym do okręgu otoczone fosami i palisadami to warownie, gdzie okoliczna ludność chroniła się przed najeźdźcami? A może to po prostu miejsca spotkań, coś w rodzaju boisk lub targowisk sprzed kilku tysięcy lat? Te pytania rozpalają wyobraźnię naukowców. Także polskich, bo jak się okazuje, też mamy się czym pochwalić.Archeolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego wkrótce zaczną szczegółowe badania neolitycznego okrągłego obiektu, czyli tak zwanego rondla, który odkryli przed rokiem w Pietrowicach Wielkich. Wykopaliska mogą znacznie poszerzyć wiedzę na temat tych tajemniczych budowli.

Z góry widać lepiejJeszcze do niedawna naukowcy sądzili, że na ziemiach polskich nie było takich obiektów. Znajdowano je głównie nieco dalej na południe, tam, gdzie kwitło neolityczne rolnictwo: na terenie Niemiec, Austrii, Węgier, Słowacji i Czech (stąd właśnie czeska nazwa: rondel). Wszystko zmieniło się w drugiej poł. lat 90., gdy generalny konserwator zabytków zorganizował dokładne badania archeologiczne z powietrza.
Wziął w nich udział emerytowany pilot Luftwaffe i zapalony archeolog amator Otto Braasch. Z pokładu samolotu sfotografował dwa neolityczne kręgi: jeden w Bodzowie koło Głogowa, drugi w Rąpicach w Lubuskiem. Na zdjęciach Braascha widać wyraźnie odcinające się na polach okrągłe ślady po budowlach, niewidoczne z perspektywy obserwatora stojącego na ziemi.

W ten sam sposób udało się namierzyć neolityczny rondel w Wenecji niedaleko Biskupina. Dokonał tego w 1998 r. prof. Włodzimierz Rączkowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jak opowiada Wiesław Zajączkowski, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, który uczestniczył w badaniach, w odkryciu pomógł przypadek. – Panowały specyficzne warunki. Upalne popołudnie, susza, trawa była spalona słońcem, światło padało z boku i nagle udało się dojrzeć z powietrza ślad rondla na ziemi – relacjonuje dyrektor muzeum.
Niemal stumetrowy krąg w Wenecji leży nad brzegiem jeziora Skrzynka. W czasach neolitu otoczony był podwójnym rowem, a obok niego znajdowało się neolityczne osiedle, o czym świadczyły widoczne zarysy kilkudziesięciu domów. Gdyby do badań nie wykorzystano samolotu, być może nigdy nie udałoby się odnaleźć tych obiektów.

Upór nagrodzonyArcheologia lotnicza otworzyła przed badaczami pradziejów nowe możliwości. Na zdjęciach wykonanych z powietrza uwidaczniały się pozostałości po grodach, warowniach, widać było cmentarzyska i odbijające się na polach ślady osad sprzed tysiącleci. Zupełnie jak tajemnicze rysunki naskalne z andyjskiego płaskowyżu Nazca, które można podziwiać dopiero z lotu ptaka. Dlaczego przykryte warstwą ziemi obiekty odciskają się na powierzchni? Wszystko przez rośliny, które rosną inaczej na różnych rodzajach podłoża. Jednak różnice te najczęściej są tak subtelne, że widać je dopiero ze znacznej wysokości.

Dr Mirosław Furmanek z Uniwersytetu Wrocławskiego, odkrywca neolitycznego kręgu z Pietrowic Wielkich, tak właśnie szukał rondla. Uparcie, od kilkunastu lat. Zorganizował kilka badań z powietrza, przejrzał tysiące zdjęć lotniczych i satelitarnych. – Czułem, że gdzieś tu powinien być, na Górnym Śląsku. W miejscu, gdzie przebiegały najważniejsze trakty między Karpatami a Sudetami – opowiada dr Furmanek. Szczególnie intrygowały go okolice Pietrowic Wielkich. Zbiegające się rzeki Psina i Troja, czyli dwa główne szlaki komunikacyjne, liczne ślady osadnictwa sprzed kilku tysięcy lat, wiele cmentarzysk – brakowało tylko charakterystycznego rondla. W końcu się udało. Na jednym ze zdjęć pola pod Raciborzem archeolog dostrzegł okrągły ślad. Badania struktury gruntu potwierdziły, że pod ziemią są resztki budowli wzniesionej przez człowieka.

Rondel z Pietrowic Wielkich niedaleko Raciborza jest największym z dotychczas znalezionych w Polsce i jednym z największych w Europie. Siedem tysięcy lat temu był opasany dwiema fosami. Zewnętrzna miała od 160 do 180 metrów średnicy, wewnętrzna mierzyła około 120 metrów. Szerokość wykopów sięgała od 6 do 8 metrów. Na ich brzegach archeolodzy zlokalizowali pod ziemią koliste ślady, jakby pozostałości po pniach, co pozwala sądzić, że krąg otaczały dwa rzędy drewnianej palisady. Ale jak przekonuje dr Furmanek, jest mało prawdopodobne, że rondel był warownią. Choć oczywiście w sytuacji zagrożenia można było się w nim bronić. – Fosy i palisady miały za zadanie raczej wydzielać symbolicznie to miejsce, oddzielać sferę sacrum od profanum – wyjaśnia archeolog.

Kalendarz na miarę czasówDo czego w takim razie rondel służył neolitycznym rolnikom? To największa tajemnica. Prawdopodobnie miał wiele funkcji: od rytualnej przez militarną i ekonomiczną nawet do – jak przypuszczają naukowcy – rozrywkowej, jako miejsce spotkań i zabaw. Poza tym integrował okolicznych mieszkańców. Jego rozmiary wskazują, że był bardzo ważny dla lokalnej społeczności. – Już samo wybudowanie takiego obiektu musiało stanowić dla tych ludzi nie lada przedsięwzięcie. Nie zapominajmy, że posługiwali się prostymi narzędziami wykonanymi z drewna, kamienia, kości – podkreśla dr Furmanek.
Archeolodzy odkryli, że do wnętrza kręgu w Pietrowicach Wielkich prowadziły dwa wąskie przejścia: jedno ze wschodu, a drugie z północnego zachodu. Dr Furmanek przypuszcza, że istniała jeszcze trzecia brama, w miejscu obecnie zarośniętym drzewami. Zwraca uwagę, że trzy bramy zlokalizowano na przykład w rondlu odkrytym w niemieckim Goseck. Co ciekawe, naukowcy potwierdzili, że krąg ten służył neolitycznym rolnikom jako obserwatorium astronomiczne.

Nie zachowały się żadne źródła materialne, które dawałyby nam pojęcie o tym, jak wyglądały ówczesne ceremonie w takich miejscach. Ale archeolodzy badający obiekt w Goseck przypuszczają, że w czasie przesilenia zimowego 21 grudnia kapłan odprawiał obrzędy w centrum kręgu. Możliwe, że podczas ceremonii pozostali członkowie społeczności musieli pozostawać za wewnętrznym ogrodzeniem, co wyjaśniałoby istnienie dwóch pierścieni palisady. W czasie wschodu i zachodu promienie słoneczne wpadały do rondla przez dwa z trzech wejść. Tak kapłani mogli oznaczać koniec i początek roku.
Wiele wskazuje na to, że rondel spod Raciborza pełnił podobną funkcję. – Mógł pomagać tym ludziom wyznaczać ważne momenty przyrodnicze, terminy zasiewów, zbiorów i święta, przy okazji których organizowano religijne obrzędy – wyjaśnia dr Furmanek. Dyrektor muzeum w Biskupinie, Wiesław Zajączkowski, porównuje krąg z Pietrowic Wielkich do mniejszego obiektu z Wenecji. – To jest ta sama idea, pradawne obserwatorium astronomiczne – przekonuje. Aby potwierdzić przypuszczenie, naukowcy będą musieli sprawdzić, czy umiejscowienie bram albo innych charakterystycznych szczelin w palisadzie odpowiada układowi Słońca lub Księżyca w momentach równonocy lub przesileń. Jeśli się okaże, że tak, wzbogacimy się o największe i najstarsze w Europie neolityczne obserwatorium astronomiczne.

Autorzy: Mariusz Nowik, Lech Mazurczyk 27.06.2012

Źródło: https://www.newsweek.pl/pietrowice-wiel ... em/p9e80g9

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:36 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Neolityczny rondel na Dolnym Śląsku

Do niedawna uważano, że w Polsce nie ma prehistorycznych ziemnych konstrukcji określanych przez archeologów terminem rondel. Jednak dzięki archeologii lotniczej wiemy już, że te często spotykane w Niemczech czy Czechach obiekty są również w naszym kraju.

W 1996 roku z inicjatywy ówczesnego Generalnego Konserwatora Zabytków prof. Zbigniewa Kobylińskiego wykonano po raz pierwszy na szeroką skalę zdjęcia archeologiczne z powietrza. Przyniosły one niesamowite wyniki. Już w 1997 roku niemiecki archeolog lotniczy Otto Braasch odnalazł pierwsze w Polsce neolityczne rondle: na pograniczu Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej oraz w Dolnie Środkowej Odry. W 2008 roku prof. Włodzimierz Rączkowski odnalazł koło Biskupina kolejny rondel, również dzięki prospekcji lotniczej.

Pierwszy odnaleziony rondel, który znajduje się w Bodzowie koło Bytomia Odrzańskiego, od razu wzbudził zainteresowanie archeologów. Dzięki jego ponownym fotografiom z 1998 roku udało się zidentyfikować dwa kręgi z licznymi jamami wewnątrz i na zewnątrz nich.

W latach 2006–2008 stanowisko objęto programem weryfikacji archeologicznej „Archeologia niedestrukcyjna: prospekcja aerofotograficzna i geofizyczna ukrytych zasobów dziedzictwa kulturowego.” W ramach niego Instytut Archeologii i Etnologii PAN wykonał kolejną serię zdjęć lotniczych, a także badania powierzchniowe i geofizyczne. Przy tych ostatnich skorzystano z metody magnetycznej i elektrooporowej. Wyniki potwierdziły jednoznacznie charakter stanowiska, wskazały prawdopodobne położenie bramy oraz pomogły precyzyjnie wytyczyć wykop sondażowy. Badania wykopaliskowe przeprowadziła w październiku zeszłego roku ekspedycja prof. Louisa Nebelsicka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Wyniki badań potwierdziły ostatecznie obecność rondla datowanego na około 5000 lat p.n.e. oraz jego związek z neolityczną kulturą ceramiki wstęgowej rytej i kłutej istniejącą od około 5600 do 4900 r. p.n.e.). Badacze ustalili również, że kręgi miały około 70 m średnicy, a tworzące je rowy w kształcie litery V miały 2-2,8 m szerokości i 1,8 m głębokość. Kręgi były oddzielone od siebie średnio o 4 metry. Odnaleziono również pozostałości trzech kolistych palisad w pustym obszarze wewnątrz kręgów, którego średnica wynosiła 48 m. Jamy dokoła kręgów nie były związane z rondlem, pochodziły z epoki wczesnego żelaza.

Dalsze badania mają ustalić dokładną liczbę i położenie kolejnych bram, co umożliwi również badania archeoastronomiczne.

Neolityczne rondle nie są w pełni zrozumiałym zjawiskiem w pradziejach Europy. Najstarsze obiekty tego typu pochodzą z Niemiec, Węgier i Słowacji, skąd rozprzestrzeniły się na obszar Austrii i Czech.

Naukowcy uważają, że te niezwykłe konstrukcje mogły służyć jako pierwsze fortyfikacje (tzw. refugia). Możliwe też, że były to miejsca zgromadzeń lub targowiska. Najczęściej spotyka się jednak opinię, że rondle miały funkcje kultowe związane z obserwacjami astronomicznymi. Miały pomagać ustalać pory roku oraz daty przesileń. Na przykład w Goseck w Saksonii, 21 grudnia słońce zachodzi dokładnie w miejscu, gdzie znajduje się brama do rondla. Uważa się również, że podobne do rondli konstrukcje stosowane były w pierwszej fazie Stonehenge, zanim ustawiono tam kamienie.

Autor: Julia Chyla 01.03.2010

Źródło: https://archeowiesci.pl/2010/03/01/neol ... ym-slasku/

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Kujawskie Stonehenge?

Czy ziemia w podinowrocławskim Borkowie kryje neolityczne obserwatorium astronomiczne? Do takich przypuszczeń doszli badacze dawnych grodzisk na Kujawach.

- To może być przełomowe odkrycie związane z historią naszego regionu - twierdzi Łukasz Oliwkowski, nauczyciel z "Katolika", który kierował projektem edukacyjnym "Terra Incognita - wokół inowrocławskich grodzisk". To właśnie podczas poznawania tych niezbadanych dotąd obiektów m.in. w Borkowie udało się odkryć coś jeszcze. Wszystko dzięki zdjęciom wykonanym z lotu ptaka.

- Lotnicza perspektywa ujawniła nowe zaskakujące fakty! Wokół szczątków grodziska roślinność zdradza istnienie dużego kręgu – wyraźnie wykonanego niegdyś przez człowieka. W pewnych miejscach (od południa) widać też ślad drugiego pierścienia. Ślady te mają kilkunastokrotnie większą średnicę niż grodzisko, na którym koncentrowano się wcześniej - uważa Oliwkowski.

Autor zdjęć uważa, że niekoniecznie są to ślady fos wokół grodziska. Sugeruje raczej, że może być to tzw. rondel – neolityczna świątynia, bądź obserwatorium astronomiczne. Byłyby to więc ślady konstrukcji mającej nawet 7 tysięcy lat.

Ostatnio głośno było o odkryciu dwóch podobnych obiektów w Polsce – w Pietrowicach Wielkich, gdzie ruszyły badania archeologiczne oraz w Wenecji koło Biskupina, gdzie Włodzimierz Rączkowski z UAM w Poznaniu dostrzegł charakterystyczne kształty także z lotu ptaka. Wcześniej uważano, że tego typu budowle – starsze niż słynny Stonehenge – nie występowały na terenach naszego kraju.

Po raz pierwszy na ślady tego typu obiektów na ziemiach Polski zwrócił archeolog – amator, Otto Braash. Dokonało się to również, dzięki fotografii lotniczej. Braash z pokładu samolotu pod koniec lat 90-tych znalazł tropy neolitycznych budowli w Bodzowie koło Głogowa, drugi w Rąpicach w lubuskiem. Między innymi właśnie na podstawie jego informacji okazało się, że koncentryczny kształt, ślady dwóch fos oraz palisady, zorientowanie według kierunków świata to cechy konstrukcji neolitycznych. Na niektórych jego zdjęciach widać także, że na terenie założeń neolitycznych lokowano później np. grody. Tak też może być w Borkowie. W określonych porach roku widoczne są tu z powietrza koncentryczne podwójne kształty, zaś ślady starej drogi dochodzącej do obiektu zorientowane są dokładnie na północ. Być może przerwy w dużym kręgu sugerują też, że istniały tutaj jakieś bramy, co typowe dla rytualnych obiektów tego typu. Od strony północnej domniemany kształt grodziska pokrywa się z linią dużego okręgu.

Jednym z najbardziej intrygujących elementów dostrzeżonego układu jest podłużny kształt dochodzący do środka koła. Do dziś wyraźnie rysuje się on na powierzchni ziemi; jest też widoczny na zdjęciach satelitarnych, pokazujących także wyraźnie poprzez ciemnozielony kolor, że teren ten był podmokły, co zwiększało jego walory obronne.

W Gosech w Niemczech potwierdzono, że neolityczne budowla tam odkryta służyła rolnikom jako obserwatorium astronomiczne. Czy tak też było na czarnoziemnych polach Borkowa? Jeśli te hipotezy potwierdziłyby się, mielibyśmy zaraz za granicami miasta relikty najstarszej budowli w Polsce - kujawskie Stonehenge. Aby tak się stało potrzebne są jednak badania archeologiczne, które nigdy nie zostały tam przeprowadzone.

Należy pamiętać, że przedstawione hipotezy to dość swobodnie stawiane przypuszczenia. Równie dobrze znaleziony obiekt przy grodzisku to pozostałość ciekawie zbudowanego podgrodzia - może podzielonego na cztery części koła, z których jedna przeznaczona została na obiekt obronny. W sprawie Borkowa odpowiedział już prof. Włodziemierz Rączkowski z UAM oraz Marcin Danielewski. Trwają dalsze konsultacje. Dobrze byłoby, aby sprawa zakończyła się badaniami archeologicznymi, gdyż w każdym przypadku byłoby to z korzyścią dla nauki. W planach jest już nawet festiwal archeologiczny przygotowywany przez uczestników projektu "Terra Incognita - wokół inowrocławskich grodzisk

Autor: Łukasz Oliwkowski

Źródło: https://ino.online/n.php?wiadomosc=15767

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Kręgi w zbożu pod Oławą

Nie, to nie pozostałość po UFO. Kręgi w zbożu pod Oławą, dostrzeżone z samolotu, to ślady monumentalnej konstrukcji sprzed prawie 7 tys. lat – opowiada w rozmowie z PAP (naukawpolsce.pap.pl) dr Mirosław Furmanek z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Na jednym z pól pod Oławą ujrzeliśmy kręgi w zbożu. Nie są one jednak dziełem kosmitów ani istot nadprzyrodzonych. Jest to pozostałość monumentalnej konstrukcji drewniano-ziemnej, wznoszonej z mozołem, przy użyciu prostych narzędzi, przez nieznającą metalu społeczność z młodszej epoki kamienia – mówi w rozmowie z PAP dr Mirosław Furmanek z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Według jego ustaleń konstrukcja powstała 4900-4600 lat p.n.e., czyli 7 tys. lat temu. Znaleziska dokonano latem tego roku, podczas rekonesansu lotniczego, gdy poszukiwano stanowisk archeologicznych na terenie województw opolskiego, dolnośląskiego i śląskiego. Projekt trwa od pięciu lat i jest finansowany ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu Sonata-Bis. Rozpoznanie lotnicze wykonali Piotr Wroniecki i Krzysztof Wieczorek

Konstrukcję chronił podwójny system rowów i palisad. Do jej środka prowadziły cztery wejścia. Według dr. Mirosława Furmanka jest to tzw. rondel – do tej pory w Polsce odkryto jedynie trzy podobne struktury: w Wenecji pod Biskupinem, w Bodzowie koło Głogowa i pod Chojną w okolicach Szczecina.

Archeolodzy chcą dalej badać ciekawą konstrukcję, na razie bez wchodzenia w głąb ziemi, czyli np. z zastosowaniem georadaru.

17/10/2017

Źródło: https://gazeta-olawa.pl/historia/68425- ... ozu-olawa/

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Rondel neolityczny pod Biskupinem ponownie badany

W lipcu 2008 roku prof. Włodzimierz Rączkowski, dzięki wykonanej prospekcji lotniczej, odkrył w rejonie Biskupina pierwszy znany na terenie Polski rondel neolityczny. To gigantyczna, prawie 100-metrowej średnicy owalna konstrukcja składająca się z dwóch wałów ziemnych, użytkowana 5-6 tysięcy lat temu w celach kultowo - astronomicznych. W tym roku specjaliści z firmy PROTON-ARCHEO przeprowadzili w jej obrębie badania geofizyczne i pomiary topograficzne, w wyniku których opracowano wstępną rekonstrukcję niezwykłego obiektu w postaci trójwymiarowej animacji. Prace wykonano na zlecenie dyrektora Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, Wiesława Zajączkowskiego.

"Bez wbicia łopaty w ziemię pozyskaliśmy szereg nowych informacji na temat prahistorycznego obiektu. Dzięki przeprowadzonym badaniom wiemy, że oprócz dwóch potężnych wałów ziemnych, składał się także zewnętrznej palisady obiegającej całą konstrukcję" - relacjonuje Łukasz Porzuczek z firmy PROTON-ARCHEO.

Badania geomagnetyczne obszaru ponad hektara zajęły jeden dzień. Wykonano je przy pomocy magnetometru pompowanego optycznie G858G, który mierzy wartość całkowitą pola magnetycznego.

Odkryto szereg pradziejowych obiektów towarzyszących założeniu ceremonialnemu - zarówno wewnątrz jak i poza nim. W obrębie wewnętrznego pierścienia zlokalizowano pozostałości po drewnianym obiekcie o prostokątnym planie.

Trudno w tym momencie jednoznacznie ustalić, czy opisywane obiekty pochodzą z czasów funkcjonowania rondla. Aby to ustalić niezbędne jest pobranie próbek celem ich datowania.

Dzięki badaniom geofizycznym udało się również ustalić, że główne wejście do obiektu znajdowało się w jego zachodniej części. To pusta przestrzeń w obrębie dwóch wałów. W północnej i południowo - zachodniej części założenia otwór przejściowy znajdował się tylko w wewnętrznym wale.

Badania ukazały także, że rondel prawdopodobnie uległ niszczącej działalności ognia. Ślady po tym wydarzeniu widoczne są w południowo - zachodniej części obiektu.

Jak zauważa Porzuczek, dzięki badaniom magnetycznym możliwe jest dokonanie odkryć, które mogą być nieuchwytne dla tradycyjnych metod archeologicznych.

Badania geofizyczne poprzedzono wykonaniem numerycznego modelu terenu wykonanego (NMT) z pomocą GPS RTK. Precyzyjna rekonstrukcja trójwymiarowa założenia ceremonialnego możliwa była też dzięki zamówionej, dokładnej fotografii satelitarnej terenu.

"W miejscach wykrycia rowów wymodelowano je komputerowo, zaś w miejscu przypuszczalnej palisady wstawiono wirtualną palisadę. Dodatkowo w miejscach, gdzie na badaniach magnetycznych wykryto przerwy w rowach i palisadzie, wykonano identyczne przerwy w wizualizacji. Wykonana animacja nie jest więc tylko luźnym wyobrażeniem stanowiska, ale została wykonana w oparciu o aktualnie dostępne informacje" - wyjaśnia Porzuczek.

Należy zaznaczyć, iż obecny stan wiedzy uzyskano tylko i wyłącznie dzięki metodom bezinwazyjnym tzn. prospekcji lotniczej i badaniom geomagnetycznym. Rozszerzenie badań metodami nieinwazyjnymi wokół rondla nie tylko metodą geomagnetyczną powinno dostarczyć nowych informacji na temat badanego terenu.

Autor: Szymon Zdziebłowski 2009-08-13

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/historia-i-kultura

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Rondel koło Biskupina: najnowsze odkrycia

W lipcu 2008 roku prof. Włodzimierz Rączkowski, dzięki wykonanej prospekcji lotniczej, odkrył w rejonie Biskupina pierwszy znany na terenie Polski rondel neolityczny.* To gigantyczna, prawie 100-metrowej średnicy owalna konstrukcja składająca się z dwóch wałów ziemnych, użytkowana 5-6 tysięcy lat temu w celach kultowo – astronomicznych.

W tym roku specjaliści z firmy PROTON-ARCHEO przeprowadzili w jej obrębie badania geofizyczne i pomiary topograficzne, w wyniku których opracowano wstępną rekonstrukcję niezwykłego obiektu w postaci trójwymiarowej animacji.

– Dzięki przeprowadzonym badaniom wiemy, że oprócz dwóch potężnych wałów ziemnych, składał się także zewnętrznej palisady obiegającej całą konstrukcję – relacjonuje PAP Łukasz Porzuczek z firmy PROTON-ARCHEO.

Odkryto też szereg pradziejowych obiektów towarzyszących założeniu ceremonialnemu – zarówno wewnątrz jak i poza nim. W obrębie wewnętrznego pierścienia zlokalizowano pozostałości po drewnianym obiekcie o prostokątnym planie. Trudno w tym momencie jednoznacznie ustalić, czy obiekty te pochodzą z czasów funkcjonowania rondla.

Dzięki badaniom geofizycznym ustalono też, że główne wejście do obiektu znajdowało się w jego zachodniej części. Badania ukazały także, że prawdopodobnie pożar częściowo zniszczył rondel.

Więcej w Nauce w Polsce. Dali m.in. animację, ale u mnie nie działa.

* Informacja podana przez Naukę w Polsce okazała się nieścisła. Jak Archeowieści dowiedziały się po publikacji tego tekstu, pierwsze takie obiekty zidentyfikowano w Polsce pod koniec lat 90. Czytaj Neolityczny rondel na Dolnym Śląsku.

14 sierpnia 2009

Źródło: https://archeowiesci.pl/2009/08/14/rond ... -odkrycia/

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 09:40 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strona główna forum » Grodziska Kujawsko-Pomorskie » Wenecja Grodzisko - Obserwatorium


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL