Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » Grodziska Zachodnio-Pomorskie » Żelichów Grodzisko - Obserwatorium




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Archeolodzy badają tajemnicze kręgi w zbożu

Archeolodzy pracują na polu pod Cedynią. To tam paralotniarz i historyk-pasjonat dostrzegli tajemnicze kręgi w zbożu. Naukowcy są przekonani, że nie jest to dzieło żadnych obcych cywilizacji, a naszych przodków. W ruch poszedł georadar i łopaty.

Naukowcy ze Szczecina, Gdańska i Poznania badają kręgi odkryte na polu w miejscowości Nowe Objezierze pod Cedynią (woj zachodniopomorskie). Zainteresowali się nimi, kiedy pole sfotografował z lotu ptaka paralotniarz. Z tej perspektywy widać, że zboże w tym miejscu ma trochę inny odcień. – Różnie dojrzewające zboże pozwala dostrzec to, co niegdyś było pod ziemią. W miejscu gdzie teraz widzimy ciemne plamy ziemi, kiedyś był głęboki rów. z czasem się zasypał. I dlatego ta ziemia różni się od skały macierzystej, która ją otacza – tłumaczy prof. Lech Czerniak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego. Kręgi zauważył również około rok temu historyk-pasjonat Marcin Dziewanowski, który z kolei dostrzegł je na zdjęciach satelitarnych. Pierwsze świątynie? Prace na polu ruszyły w ubiegłym tygodniu. Archeolodzy zaczęli od badania ziemi georadarem. Wytypowany jego fragment został odgrodzony. Potem w ruch poszły łopaty. I tak centymetr po centymetrze zdejmują kolejne warstwy ziemi. Według pierwszych ustaleń, kręgi mogą być pozostałościami po rolniczych plemionach sprzed 7 tys. lat. – Żeby zrozumieć to zjawisko trzeba się cofnąć do czasu, kiedy pojawili się tutaj pierwsi rolnicy, którzy przybyli na te ziemie z Bałkanów. Oni hodowali bydło, owce, kozy i zaczęli uprawiać zboża. Żyli tu jakieś 300 lat. I nagle wszystko się skończyło. Można powiedzieć, że nastał jakiś kryzys. Wszystko zniknęło. 200 lat później ponownie pojawili się ich potomkowie i zbudowali kręgi – opowiada prof. Lech Czerniak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego. Jak twierdzi prof. Czerniak, kręgi mogły być pierwszymi w dziejach świątyniami. – To są kręgi koncentrycznych rowów. Z czterema lub trzema bramami, które najczęściej mają orientację związaną z przesileniem jesienno-zimowym. Mniej więcej w południe promień słońca przechodzi przez tą bramę – tłumaczy prof. Czerniak.

Nie odkopią wszystkiego

Cały obiekt ma średnicę około 120 metrów. To, co teraz odkryli archeolodzy to zaledwie 3 proc. całości. – Badamy tylko część, resztę zostawiamy dla następnych pokoleń archeologów, którzy niewątpliwie będą mieć w przyszłości lepsze możliwości, by jeszcze raz to zbadać. Dlatego nie wolno nam całości kopać. To jednak metoda niszcząca stanowisko – dodaje Czerniak.

Niezwykłe odkrycie! „To najbardziej złożona konstrukcja tego typu znana z obszaru Polski”
Ok. 120 m średnicy mają pozostałości olbrzymiej świątyni sprzed niemal 7 tys. lat, odkrytej w Nowym Objezierzu (Zachodniopomorskie). W jej wnętrzu czczono pamięć przodków, zawierano małżeństwa i świętowano zrównanie dnia z nocą – uważają archeolodzy.

„To najbardziej złożona konstrukcja tego typu znana z obszaru Polski” – powiedziała PAP dr Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego, członek zespołu badającego ten spektakularny zabytek.

Naukowcy ustalili, że główny element założenia stanowiły cztery dookolne rowy, natomiast jej centralna część była osłonięta przez trzy koncentryczne palisady. Do wnętrza prowadziły trzy bramy. Naukowcy określają tego typu budowle mianem rondeli.

Budowla położona jest w najwyższym punkcie w okolicy, gdzie dziś znajduje się pole uprawne. Zdaniem naukowców musiała być widoczna już z daleka, a z budowli roztaczał się widok na okolicę. Walory lokalizacji doceniono też współcześnie – obok rondela znajduje się maszt telekomunikacyjny.

Do tej pory w Polsce odkryto tylko trzy podobne struktury: w Wenecji pod Biskupinem, w Bodzowie koło Głogowa, a w ostatnich miesiącach – pod Oławą. Wszystkie, łącznie z nowo odkrytym, wzniesiono ok. 4800-4600 lat p.n.e. Jednak w obrębie żadnego z tych odkrytych w Polsce nie przeprowadzono na taką skalę wykopalisk. Archeolodzy zaznaczają, że to dopiero początek szeroko zakrojonych prac.

„Przeznaczenie rondeli nadal nie jest do końca jasne. Pełniły funkcje miejsca kultu, a jednocześnie forum spotkań lokalnych społeczności, które wspólnym wysiłkiem je budowały i utrzymywały. Można je też określić jako pierwsze w Europie monumentalne świątynie” – uważa dr Matuszewska. Według badaczki bardzo prawdopodobne jest, że wewnątrz nich świętowano zmiany pór roku.

Np. przez bramę północno-wschodnią wpadały promienie słońca wschodzącego w dniu zrównania dnia z nocą, co sygnalizowało bardzo ważny moment dla pradziejowych społeczności. Czczono tam też pamięć przodków, być może również zawierano małżeństwa albo rozsądzano ważniejsze spory sąsiedzkie – uważają badacze.

Dzięki badaniom geofizycznym wykonanym przez dr. Łukasza Pospiesznego z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu (które umożliwiają „zajrzenie” pod powierzchnię gruntu bez wbicia łopaty) archeolodzy uzyskali dodatkowe informacje na temat pradziejowej konstrukcji – zwłaszcza w miejscach, gdzie nie prowadzono wykopalisk. Dowiedzieli się też, że na południowy wschód od rondela mogą się znajdować kolejne konstrukcje.

„Być może jest to pozostałość pradziejowej osady, ale nie wiemy, czy z tego samego okresu, w którym funkcjonował rondel. Odpowiedź mogą przynieść przyszłe wykopaliska” – dodała archeolog.

Wewnątrz wszystkich rowów archeolodzy znaleźli bardzo rozdrobnione fragmenty naczyń ceramicznych. Wszystkie pochodzą z tego samego okresu, mają ok. 7 tys. lat. Z analiz prof. Lecha Czerniaka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego wynika, że są to pozostałości po naczyniach bardzo dobrej jakości, w większości cienkościennych i zdobionych nakłuciami. Zdaniem naukowców nie można wykluczyć, że naczynia były wrzucane do rowów w czasie obrzędów.

Natomiast w dwóch wewnętrznych rowach archeolodzy odkryli fragmenty kości bydlęcych.

Dla archeologów pozostaje zagadką, dlaczego tak duża konstrukcja przestała być wykorzystywana po zaledwie ok. dwustu latach (w jej obrębie do tej pory nie odkryto fragmentów naczyń z innych okresów). Pod tym względem nowo odkryty rondel z woj. zachodniopomorskiego nie jest wyjątkiem – inne znane z terenu Europy też przestały funkcjonować ok. 4600-4550 r. p.n.e.

W Europie zlokalizowano dotąd nieco ponad sto trzydzieści rondeli, z których jedna trzecia znajduje się w Austrii. Pozostałe są na terenie dzisiejszych Węgier, Słowacji, Czech oraz Niemiec.

Rondel w Nowym Objezierzu odkrył w 2015 r. paralotniarz Norbert Pająk. Niezależnie od niego pozostałości konstrukcji zostały dostrzeżone w czerwcu 2016 r. przez archeologa Marcina Dziewanowskiego, który przeglądał zobrazowania satelitarne dostępne w serwisie Google Maps. (PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski Edytor: Anna Ślązak 10 września 2017

Źródło: https://skrbh.wordpress.com/2017/11/07/ ... erze-2017/

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:01 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Badali kręgi w zbożu, a znaleźli pozostałości świątyni sprzed 7 tysięcy lat. Sensacyjne odkrycie polskich archeologów

Pozostałości starożytnej świątyni pochodzącej sprzed 7 tysięcy lat odkryto w Nowym Objezierzu (Zachodniopomorskie). W jej wnętrzu czczono pamięć przodków, zawierano małżeństwa i świętowano zrównanie dnia z nocą – uważają archeolodzy.

– To najbardziej złożona konstrukcja tego typu znana z obszaru Polski – powiedziała dr Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego, członek zespołu badającego ten spektakularny zabytek.

Naukowcy badali miejsce w który rosnące zboże tworzyło regularne kręgi. Teraz okazało się, że taki efekt daje konstrukcja, która kiedyś stała w miejscu, gdzie teraz jest uprawne pole. Okazało się, że są tam pozostałości po dawnej świątyni.

Archeolodzy ustalili, że główny element założenia stanowiły cztery dookolne rowy, natomiast jej centralna część była osłonięta przez trzy koncentryczne palisady. Do wnętrza prowadziły trzy bramy. Naukowcy określają tego typu budowle mianem rondeli.

Budowla położona jest w najwyższym punkcie w okolicy, gdzie dziś znajduje się pole uprawne. Zdaniem naukowców musiała być widoczna już z daleka, a z budowli roztaczał się widok na okolicę. Walory lokalizacji doceniono też współcześnie – obok rondela znajduje się maszt telekomunikacyjny.

Do tej pory w Polsce odkryto tylko trzy podobne struktury: w Wenecji pod Biskupinem, w Bodzowie koło Głogowa, a w ostatnich miesiącach – pod Oławą. Wszystkie, łącznie z nowo odkrytym, wzniesiono ok. 4800-4600 lat p.n.e. Jednak w obrębie żadnego z tych odkrytych w Polsce nie przeprowadzono na taką skalę wykopalisk. Archeolodzy zaznaczają, że to dopiero początek szeroko zakrojonych prac.

– Przeznaczenie rondeli nadal nie jest do końca jasne. Pełniły funkcje miejsca kultu, a jednocześnie forum spotkań lokalnych społeczności, które wspólnym wysiłkiem je budowały i utrzymywały. Można je też określić jako pierwsze w Europie monumentalne świątynie – uważa dr Matuszewska. Według badaczki bardzo prawdopodobne jest, że wewnątrz nich świętowano zmiany pór roku.

Np. przez bramę północno-wschodnią wpadały promienie słońca wschodzącego w dniu zrównania dnia z nocą, co sygnalizowało bardzo ważny moment dla pradziejowych społeczności. Czczono tam też pamięć przodków, być może również zawierano małżeństwa albo rozsądzano ważniejsze spory sąsiedzkie – uważają badacze.

Dzięki badaniom geofizycznym wykonanym przez dr. Łukasza Pospiesznego z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu archeolodzy uzyskali dodatkowe informacje na temat pradziejowej konstrukcji – zwłaszcza w miejscach, gdzie nie prowadzono wykopalisk. Dowiedzieli się też, że na południowy wschód od rondela mogą się znajdować kolejne konstrukcje.

– Być może jest to pozostałość pradziejowej osady, ale nie wiemy, czy z tego samego okresu, w którym funkcjonował rondel. Odpowiedź mogą przynieść przyszłe wykopaliska – dodała archeolog.

Wewnątrz wszystkich rowów archeolodzy znaleźli bardzo rozdrobnione fragmenty naczyń ceramicznych. Wszystkie pochodzą z tego samego okresu, mają ok. 7 tys. lat.

Z analiz prof. Lecha Czerniaka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego wynika, że są to pozostałości po naczyniach bardzo dobrej jakości, w większości cienkościennych i zdobionych nakłuciami. Zdaniem naukowców nie można wykluczyć, że naczynia były wrzucane do rowów w czasie obrzędów.

Natomiast w dwóch wewnętrznych rowach archeolodzy odkryli fragmenty kości bydlęcych.

Dla archeologów pozostaje zagadką, dlaczego tak duża konstrukcja przestała być wykorzystywana po zaledwie ok. dwustu latach (w jej obrębie do tej pory nie odkryto fragmentów naczyń z innych okresów). Pod tym względem nowo odkryty rondel z woj. zachodniopomorskiego nie jest wyjątkiem – inne znane z terenu Europy też przestały funkcjonować ok. 4600-4550 r. p.n.e.

W Europie zlokalizowano dotąd nieco ponad sto trzydzieści rondeli, z których jedna trzecia znajduje się w Austrii. Pozostałe są na terenie dzisiejszych Węgier, Słowacji, Czech oraz Niemiec.

Rondel w Nowym Objezierzu odkrył w 2015 r. paralotniarz Norbert Pająk. Niezależnie od niego pozostałości konstrukcji zostały dostrzeżone w czerwcu 2016 r. przez archeologa Marcina Dziewanowskiego, który przeglądał zobrazowania satelitarne dostępne w serwisie Google Maps.

7 listopada 2017

Źródło: https://wolnosc24.pl/2017/11/07/badali- ... cheologow/

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Archeolodzy rozpoczęli badania kręgów sprzed 7 tys. lat w Nowym Objezierzu

Pozostałości ogromnej konstrukcji sprzed 7 tys. lat badają archeolodzy w Nowym Objezierzu (Zachodniopomorskie). Chcą bliżej poznać funkcję budowli, która mogła być miejscem kultu i dowiedzieć się więcej o społeczności zamieszkującej okolicę.

Obiekt w Nowym Objezierzu to konstrukcja o średnicy 120 m. Składał się z czterech dookolnych rowów z centralną częścią, która była osłonięta przez trzy palisady. Do wnętrza prowadziły trzy bramy. Jedną z nich – północną – archeolodzy przebadali wstępnie w zeszłym roku. Badania rozpoczęte w tym roku prowadzone są na dużo większą skalę.

"Naszym celem jest kompleksowe zbadanie obiektu zgodnie z najwyższymi standardami współczesnej archeologii. Liczymy na to, że uda się poznać zarówno przeznaczenie rondela, jak i życie codzienne społeczności, która zamieszkiwała te tereny prawie 7 tys. lat temu" – powiedziała PAP dr Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego.

Jak ustalili naukowcy, konstrukcja została wzniesiona 4800-4700 lat p.n.e. Potwierdziło się przypuszczenie, że na tym terenie żyli rolnicy, przedstawiciele kultury ceramiki wstęgowej kłutej, którzy przybyli tu z południa.

Autor: Elżbieta Bielecka 23.08.2018

Źródło: https://podroze.onet.pl/aktualnosci/arc ... zu/b76mzxk

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Na polu znalazł „rondel” cenniejszy niż złoto

Pole ma rodzić przede wszystkim plon. Czasem jednak rodzi też kamienie i żelazo. Bywa, że o wyjątkowej wartości, bo skała albo metal noszą ślady obróbki przez człowieka. Ale na polu można znaleźć też rondel – olbrzymi, o stumetrowej średnicy. Tomasz Siergiej z Żelichowa jest od niedawna jego posiadaczem. I już myśli co w nim „ugotować”.
– Zaprzyjaźnieni paralotniarze korzystają z naszej łąki pod lasem. Któregoś dnia rok temu zobaczyli w pszenicy dziwne wzory. Przynieśli zdjęcia i mówią: „Zobacz, co masz na polu!”. Patrzę, a tam kręgi. Wsiadłem w samochód. Wchodzę w zboże i niczego nie ma! – opowiada Tomasz Siergiej.

Zarys rondela – neolitycznej, czyli liczącej sobie 7 tysięcy lat, konstrukcji, która służyć mogła do odmierzania pór roku, ale może też jako miejsce jakiegoś kultu

Na zdjęciach szaro-brązowa płaszczyzna, a na niej cztery koncentryczne kręgi. Ale tylko na zdjęciach. Tomasz brodzi w zbożu co roku, ale nigdy nic nie zwróciło jego uwagi. Nie mogło. Bo wynikające ze specyfiki gleby cechy roślin dają się zauważyć dopiero z pewnej odległości, a raczej – wysokości. To musi być jakieś 200 metrów – niżej wzór się nie uwidoczni, z większej odległości – przestanie być czytelny.

Odkrycie zaskoczyło Siergiejów – pomyśleli jednak, że to pewnie działanie pola magnetycznego, bo na granicy ostatniego kręgu stoi wielki maszt telefonii komórkowej. Minęło kilka miesięcy. Jesienią zadzwonił telefon.

– Dzwonił jakiś archeolog. Mówił, że przeglądając mapy Google, odkrył ślady osadnictwa neolitycznego w okolicy mojego pola. Zupełnie nie skojarzyłem tego faktu ze zdjęciami motolotniarzy – opowiada Tomasz.

Starszy od piramid

Spotkali się, Tomasz pokazał zdjęcia. I zaczęło się szaleństwo. Bo kręgi na polu Siergiejów to rondel. Ale ani aluminiowy, ani żeliwny. Zboże ujawniło ślady bardzo rzadkiej w Europie konstrukcji, która przed siedmiu tysiącami lat służyła neolitycznym ludziom być może jako świątynia, może obserwatorium astronomiczne, a może też za coś, co można by nazwać „urzędem gminy”. Rondel na polu Siergiejów ma aż cztery kręgi i 100 metrów średnicy. To pozostałość po konstrukcji dużo starszej niż angielski Stonehenge i niż piramidy w Egipcie. Bardzo podobny rondel odkryto w Saksonii w miejscowości Kyhna. Również posiada cztery rowy i trzy koliste palisady. To dopiero czwarty rondel ujawniony na terenie Polski, a jednocześnie najbardziej złożony, a co najważniejsze odległy o około 200 kilometrów od ówczesnych centrów kulturowych. Wyjątkowe znalezisko na skalę europejską.

Z pracami trzeba było poczekać do kolejnego lata. Tego roku w połowie września archeolodzy stanęli na zaoranej ziemi i wbili w nią łopaty. Już po godzinie okazało się, że ziemia kryje w sobie warstwy układające się w system kolistych rowów i wałów.

– To fragment ceramiki. W rowie znaleźliśmy też cztery groty. Widać, że zostały wymienione, usunięto je ze strzał, wymieniając na nowsze – mówi archeolog Marcin Dziewanowski, doktorant z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

– Może to były świątynie albo odbywały się tu rytuały. To miejsce dobre do obserwacji, w pobliżu mogła być osada. Może nasi przodkowie zbierali się tu w sytuacji zagrożenia. Śladów tak złożonej budowli nie ma nigdzie w Polsce – cztery rowy, trzy bramy i trzy palisady – dodaje dr Agnieszka Matuszewska z katedry archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego.

Siergiejowie nie mieli z powodu trwających raptem dwa tygodnie prac żadnych strat. Ale nawet gdyby mieli je ponieść, potraktowaliby to jako swój wkład w odkrywanie niezwykłej historii.

– Zdaję sobie sprawę, że wielu moich sąsiadów mogłoby zareagować inaczej. Nie każdy chce, żeby na pole wjeżdżali ludzie i zakłócali pracę. Ale chyba świadomość wśród ludzi rośnie. Rozpiera mnie duma z tego znaleziska – Sfinks to przy tym dzieciak! Dobrze, że to nie skarb – złoto czy monety. Ta kość czy kawałek ceramiki są nie mniejszym skarbem niż złoto, a nie budzą tylu złych emocji czy pokus. Norwegowie chwalą się, że mają na jednej z najdalej wysuniętych na północ wysp ślady osadnictwa sprzed trzech albo czterech tysięcy lat. I są dumni. Kurczę, a my tu mamy siedem tysięcy! – mówi z dumą Tomasz, który – tak się składa – jest nie tylko rolnikiem, ale ma też wykształcenie historyczne.

Siergiejowie chcieliby w tym miejscu zrekonstruować rondel, tak jak zrobili to Niemcy. Może z czasem zorganizować wokół niego wioskę tematyczną. Liczą, że w przedsięwzięcie zaangażują się samorząd czy ministerstwo kultury.

Dziś główną aktywnością kilkusethektarowego gospodarstwa Siergiejów, oprócz uprawy zbóż, jest hodowla koni sportowych. Ale czekamy na moment, kiedy kolejną, może największą atrakcją będzie zrekonstruowany rondel sprzed 7 tysięcy lat.

Źródło: https://www.tygodnik-rolniczy.pl/articl ... niz-zloto/

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Tajemnica kręgów w zbożu wyjaśniona. "Są to pozostałości sprzed 7 tysięcy lat"

Gdy paralotniarz zrobił zdjęcie ogromnych kręgów w zbożu, pojawiły się nawet hipotezy o wizycie obcych cywilizacji w Żelichowie w Zachodniopomorskiem. Wstępne badania wskazują jednak, że to nie kosmici, tylko ludzie za tym stoją. Ludzie sprzed niemal siedmiu tysięcy lat.

Kręgi w polu w Żelichowie w Zachodniopomorskiem są widoczne tylko z lotu ptaka. Z wysokości 200 metrów zboże w tym miejscu ma trochę inny odcień. To właśnie zauważył rok temu paralotniarz. - Zacząłem się przyglądać temu bliżej, zrobiłem zdjęcia i udostępniłem je. Kiedy archeologowie zobaczyli fotografie, przyjechali na ten teren - opowiada Norbert Pająk, paralotniarz. Niektórzy zaczęli mówić o pojawieniu się w Żelichowie przedstawicieli pozaziemskich cywilizacji. - Nam, archeologom, to zdjęcie jednoznacznie kojarzyło się z obiektami z młodszej epoki kamienia, które nazywamy "rondele" - mówi dr Agnieszka Matuszewska z Uniwersytetu Szczecińskiego. W zeszłym roku rozpoczęto badania na szeroką skalę, które potwierdziły przypuszczenia badaczy.

- Dzięki analizom specjalistycznym wiemy, że to założenie powstało w okresie 4800-4700 lat przed Chrystusem, czyli prawie siedem tysięcy lat temu - mówi Matuszewska. - Sama struktura dosyć skomplikowana, składała się z czterech rowów, średnica największego to ponad 100 metrów - dodaje. Prawdopodobnie to miejsce kultu Teraz archeolodzy chcą zbadać całą strukturę osadniczą tego miejsca. - Wiemy, że to byli rolnicy, którzy przywędrowali na te tereny z południowego zachodu. Mamy do czynienia z ugrupowaniami o złożonej strukturze społecznej. Proszę sobie wyobrazić, jak wiele wysiłku wymagało stworzenie tego wszystkiego. Na pewno nie była to mała grupa ludzi - tłumaczy Matuszewska. Prawie siedem tysięcy lat temu było tu prawdopodobnie miejsce kultu. - Były trzy bramy. Każda z nich oznaczała inne zdarzenie w kalendarzu rocznym, jeśli chodzi o wschody i zachody słońca. Orientacje astronomiczne sygnalizowały rozpoczęcie świąt i festynów, spotykali się tutaj ludzie - mówi prof. Lech Czerniak z Uniwersytetu Gdańskiego. Archeolodzy poszerzają obszar swoich badań. Liczą, że w okolicy znajdą pozostałości zabudowań i innej działalności człowieka na tym terenie. Badania przewidziane są na trzy kolejne lata.

Źródło: https://www.tvn24.pl/pomorze,42/zelicho ... 62811.html

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
W zbożu zauważyli tajemnicze kręgi. "To dzieło naszych przodków"

W okolicach Cedyni paralotniarz zauważył kręgi w zbożu. Podobne wzbudzają mnóstwo hipotez na całym świecie, także dotyczących wizyt na Ziemi obcych cywilizacji. Szczecińscy archeolodzy są jednak pewni – to dzieło naszych przodków. I to bardzo istotne dla naukowców. Okrągłe obiekty na polu w okolicy Cedyni w Zachodniopomorskiem są widoczne tylko z lotu ptaka. Jedynie z tej perspektywy widać, że zboże w tym miejscu ma trochę inny odcień. To właśnie dwa lata temu zauważył paralotniarz, który powiadomił właściciela ziemi. Kręgi zauważył również około rok temu historyk-pasjonat Marcin Dziewanowski, który z kolei dostrzegł je na zdjęciach satelitarnych. To on pierwszy domyślił się wagi zabytku.

Pięć tysięcy lat przed Chrystusem - To fundamentalne znalezisko dla poznania procesów kulturowych Pomorza Zachodniego – opowiada nam Dziewanowski. - Nasza interpretacja idzie w tym kierunku, że są to pochodzące z neolitu obiekty, które nazywamy "rondele" – opowiada Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego, która jest w zespole badającym kręgi. Dodaje, że prawdopodobnie pochodzą one z okresu 4900-4600 przed naszą erą. - Moim zdaniem to obserwatorium astronomiczne zbudowane dla dużej społeczności. Monumentalne i jedno z największych tego typu w Europie – mówi Dziewanowski. – Tego typu obiekty dotychczas odkrywane były dużo bardziej na południe. Na Pomorzu Zachodnim znaleźliśmy je po raz pierwszy – podkreślają historycy. Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi - Te obiekty budzą żywą dyskusję w środowisku archeologów. Ich funkcja nie jest jednoznacznie określona – uważa Matuszewska i podaje inne hipotezy jak: miejsca kultu, tajemniczych obrzędów czy obiekt, który w momencie zagrożenia dawał ludziom schronienie. Matuszewska zdradza nam, że oprócz kręgów pod Cedynią podobny obiekt odkryto jeszcze w jednym miejscu na Pomorzu Zachodnim. – Na razie nie zdradzam gdzie, bo musimy wykonać badania geomagnetyczne, by to potwierdzić – mówi. - Mamy rok 2017, a wciąż niewiele wiemy o tym rozdziale historii Pomorza Zachodniego - żałuje Dziewanowski. Archeolog ma nadzieję, że tego typu odkrycia uchylą rąbek tajemnicy naszych przodków. Prace przy odkopywaniu kręgów zaczną się już we wrześniu.

Źródło: https://www.tvn24.pl/pomorze,42/cedynia ... 68188.html

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Czy tajemnicze kręgi na polach to pozostałości naszych przodków?

Czy tajemnicze kręgi na polu odkryte przez moto-paralotniarzy w gminie Moryń to dzieło naszych przodków? Sprawą zainteresowali się szczecińscy archeolodzy.

O kręgach na polach na pograniczu gmin Moryń i Cedynia pisaliśmy ponad rok temu. Tajemnicze symbole są widoczne tylko z lotu ptaka.

Jak podaje TVN24 kręgi zauważył również historyk-pasjonat Marcin Dziewanowski, który dostrzegł je na zdjęciach satelitarnych i domyślił się wagi zabytku, według nich to fundamentalne znalezisko dla poznania procesów kulturowych Pomorza Zachodniego.

Co ciekawe kręgi nie tworzą się przez wycięcia, po prostu zboże w pewnych miejscach ma zupełnie inny odcień. Według archeologów mogą to być miejsca kultu albo pozostałości miejsca, które dawało schronienie ludziom w razie zagrożenia. Takie obiekty są nazywane rondelami, ich pochodzenie datuje się na 4900 - 4600 lat przed naszą erą.

We wrześniu br. mają rozpocząć się prace przy odkopywaniu kręgów.

Źródło: http://www.chojna24.pl/2017/08/cz-tajem ... ch-to.html

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: sobota, 19 stycznia 2019, 22:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
Tajemnicze kręgi w Żelichowie. Pierwszy wypatrzył je motolotniarz. Wiemy, czym są

Gospodarz udostępnił pole motolotniarzom. Pewnego dnia przynieśli mu zdjęcie. - Oniemiałem. Po chwili wskoczyłem w samochód - opisuje. Naukowcy od razu rozpoznali ten charakterystyczny kształt. To tak zwane rondele.
Ważnych odkryć można dokonać także przez przypadek. Tak było w Żelichowie. Motolotniarze wypatrzyli na polu dziwne kręgi. Zrobili zdjęcie i zanieśli gospodarzowi. Nic dziwnego, że Tomasz Siergiej nie dostrzegł ich na swoim polu. Są widoczne tylko z wysoka. 

Naukowcy nie mają wątpliwości: to ślady kultury sprzed około 7 tysięcy lat. Dr Agnieszka Matuszewska Uniwersytetu Szczecińskiego tłumaczy w rozmowie ze szczecińską "Gazetą Wyborczą", że o tych kręgach naukowcy mówią "rondele". Według jej szacunków kręgi pochodzą sprzed 4900-4600 lat p.n.e. 

Rondele to okrągłe konstrukcje z okresu neolitu. Jaką funkcję miały te spod Żelichowa? To zbadają archeolodzy, którzy właśnie rozpoczynają prace w tym miejscu. Możliwe, że było to dla naszych przodków miejsce kultu. Z kolei historyk-pasjonat Marcin Dziewanowski w rozmowie z TVN24 mówił, że jego zdaniem to mogło być ogromne jak na tamte czasy obserwatorium astronomiczne.

04.09.2017

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... niarz.html

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Opis
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 08:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 lipca 2016, 15:43
Posty: 38986
"Rondel" sprzed 7 tys. lat, czyli zabytek klasy zero pod Chojną

Naukowcy ze Szczecina, Gdańska i Poznania badają kręgi odkryte niedawno na polu w Nowym Objezierzu pod Chojną. Według pierwszych ustaleń, mogą to być pozostałości po rolniczych plemionach sprzed 7 tys. lat, czyli: zabytek klasy zero.

Zainteresowanie archeologów wzbudziły zdjęcia zrobione przez paralotniarzy, pokazujące kręgi w zbożu.

- Skojarzyły nam się bardzo mocno z obiektami z młodszej epoki kamienia czyli neolitu, są to obiekty typu "rondel". Są znane z Czech, z południowych Niemiec, na terenie Polski znanych jest kilka, ale tutaj, na Pomorzu Zachodnim były bardzo dużym zaskoczeniem, ponieważ jest to pierwszy tego typu obiekt aż tak wysunięty na północ - tłumaczy dr Agnieszka Matuszewska z katedry archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego.

Archeolodzy zaczęli prace od badania ziemi georadarem przywiezionym przez naukowców z poznańskiego oddziału Państwowej Akademii Nauk. Według dotychczasowych ustaleń, obiekt ma średnicę około 120 metrów. Wytypowany jego fragment został odgrodzony, a w ruch poszły łopaty, którymi - centymetr po centymetrze - zdejmowane są kolejne warstwy ziemi.

Pierwsze znaleziska potwierdzają przypuszczenia naukowców; to pozostałości po ludziach mieszkających tu prawie 5 tys. lat przed Chrystusem.

- Mamy tu ludzi, którzy przywędrowali gdzieś z terenów środkowej Łaby: Halle, Drezno, tamte okolice. Poznać to po kształcie obiektu, który jest charakterystyczny, przeważnie są to koncentryczne rowy mające cztery bramy. A ta ma trzy. Identyczny jest koło Halle. Ceramika wskazuje, że mogli być stamtąd - podejrzewa koordynator prac, prof. Lech Czerniak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Badania archeologów w Nowym Objezierzu potrwają jeszcze około 10 dni. W tym czasie pobrane mają być próbki do badań: być może uda się odnaleźć kości, węgiel drzewny bądź fragmenty naczyń.

Równocześnie teren jest dokumentowany po to, by wpisać go na listę chronionych zabytków. Teren wykopalisk zostanie zabezpieczony i zasypany, by właściciel terenu mógł dalej uprawiać pole.

Archeolodzy wrócą w to miejsce, kiedy uda im się otrzymać dofinansowanie na dalsze - dużo droższe - badania.

- Skojarzyły nam się bardzo mocno z obiektami z młodszej epoki kamienia czyli neolitu, są to obiekty typu "rondel". Są znane z Czech, z południowych Niemiec, na terenie Polski znanych jest kilka, ale tutaj, na Pomorzu Zachodnim były bardzo dużym zaskoczeniem, ponieważ jest to pierwszy tego typu obiekt aż tak wysunięty na północ - tłumaczy dr Agnieszka Matuszewska z katedry archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego.

- Mamy tu ludzi, którzy przywędrowali gdzieś z terenów środkowej Łaby: Halle, Drezno, tamte okolice. Poznać to po kształcie obiektu, który jest charakterystyczny, przeważnie są to koncentryczne rowy mające cztery bramy. A ta ma trzy. Identyczny jest koło Halle. Ceramika wskazuje, że mogli być stamtąd - podejrzewa koordynator prac, prof. Lech Czerniak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Autor: Dawid Siwek 05-09-2017

Źródło: http://radioszczecin.pl/1,359291,rondel ... klasy-zero

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: niedziela, 20 stycznia 2019, 08:45 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strona główna forum » Grodziska Zachodnio-Pomorskie » Żelichów Grodzisko - Obserwatorium


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL